Czym jest zjawisko link reclamation i jak o nie zadbać?

Dziś chciałbym opisać jedno bardzo ciekawe zjawisko, które jest często pomijane w procesie link buildingu. Zjawisko to nazywa się „link reclamation”, a w języku polskim można je zrozumieć jako dosłownie „odzyskiwanie linków”. Na czym ono polega i jak je robić, aby przyniosło wymierne efekty? Czytaj ten artykuł dalej!

„Link reclamation” polega na wysyłaniu prośby do właściciela strony, aby umieścił link do naszej strony w obrębie jego witryny. Oczywiście to nie jest takie proste. Dany właściciel rzecz jasna musi wspomnieć wcześniej o naszej firmie w swoim artykule lub na jakiejś innej podstronie, bo raczej będzie to już proces żebrania, a nie proces odzyskiwania linków.

Przykład:

Jesteś właścicielem marki „Rurex”, która produkuje rynny dachowe. Jeden ze znanych portali tematycznych w jednym ze swoich artykułów, zaprezentował 10 najpopularniejszych firm, które produkują rynny. Twoja firma znalazła się w tym zestawieniu, lecz redaktor tamtego portalu napisał nazwę Twojej marki, niestety nie umieszczając linku do Twojej witryny. Po wysłaniu prośby, redaktor zgodził się na podlinkowanie Twojej nazwy i od tego momentu możesz cieszyć się z udanego procesu „link reclamation”.

Oczywiście jest to w pełni optymistyczny przykład, gdyż portale celowo nie umieszczają linków do innych podstron po to, aby nie tracić mocy własnej witryny. Jest to oczywiście w pełni zrozumiane. Musisz być przygotowany na to, że bardzo duża część właścicieli witryn odrzuci Twoje prośby.

Największy problem, z jakim spotkałem się w „link reclamation” jest to, że osoby często nie wiedzą, jak należy wyszukiwać artykuły, które potencjalnie mogą zawierać nazwę naszej marki.

Mam na to kilka darmowych sposobów!

 

Sposób 1:

Szukając wpisów w Google, skorzystaj z tego szablonu: „nazwa Twojej marki” –site:nazwaTwojejMarki.pl.

W ten sposób zobaczysz wszystkie strony, które zawierają nazwę Twojej marki, wykluczając z całej puli Twoją witrynę. Jest to moim zdaniem najłatwiejszy sposób na szybkie wyszukanie odpowiednich miejsc.

 

Sposób 2:

Z Google przenosimy się na Twittera. Po wpisaniu w pasku URL https://twitter.com/search-advanced?lang=pl zostaniemy przeniesieni do zaawansowanej wyszukiwarki Twittera. Po wpisaniu nazwy marki ujrzymy wszystkie tweety, które nas dotyczyły. W tym miejscu muszę wspomnieć, że warto starać się również o linkowanie nie tylko w artykułach. Linki z social media nie wpływają bezpośrednio na pozycjonowanie, ale możemy w ten sposób skierować na naszą witrynę dodatkowy ruch.

Sposób 3:

Google Alerts jest to podstawowe, lecz przydatne narzędzie w automatycznym poszukiwaniu wzmianek o naszej marce. Niestety nie należy spodziewać się cudów, ale każdy wie, że „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”.

Sposób 4:

W przypadku nawiązywania współprac blogowych (wpis za wpis), warto kontrolować naszych partnerów pod względem linkowania do naszej witryny. Myślę, że bardzo dobrym rozwiązaniem jest umieszczenie w naszej umowie zapisu mówiącego o tym, że partner zobowiązuje się do linkowania do naszej witryny w momencie, w którym będzie wspominał on naszą markę. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie i nasza rola sprowadza się tylko do kontrolowania naszego partnera. Jeżeli coś będzie nie tak, możemy zasłonić się naszą umową partnerską.

 

Sposób 5:

Ostatni sposób jest niestety bardzo mozolny. Polega on na ręcznym przeglądaniu portali branżowych. Myślę jednak, że jeżeli chcesz być na bieżąco ze swoją branżą to, tak czy siak, musisz takie witryny przeglądać i przy okazji możesz wyłapywać jakieś okazje do linkowania.

 

Muszę jednak wspomnieć, że okazji do „link reclamation” jest jak na lekarstwo. Nie możesz się spodziewać, że tym sposobem pozyskasz kilkadziesiąt linków w ciągu roku. Osobiście pozyskałem 5 linków w ciągu 2 lat, więc nie jest to rzecz, która powinna Ci szczególnie zaprzątać głowę, lecz ważne, abyś pamiętał o takiej możliwości.

Postanowiłem również dać Ci przykład gotowego maila, który wysyłam do administratorów strony w momencie, kiedy znajdę wzmiankę o swojej marce. Zachęcam do kopiowania go ode mnie!

Szanowni Państwo,

W dniu XX.XX.XXXX opublikowali Państwo na witrynie XXX.pl artykuł pod tytułem „XXX”, w którym jest wzmianka o mojej marce. Czy mógłbym prosić o podlinkowanie do mojej strony http://szczerbal-mariusz.pl po to, aby zainteresowani użytkownicy mogli przejść od razu na moją witrynę?

Pozdrawiam,

Mariusz Szczerbal

 

Jaka jest skuteczność tego maila? Tak jak już wspomniałem, w ciągu 2 lat pozyskałem 5 linków. Oficjalnych próśb wysłałem 7, tak więc uważam, że ponad 70% skuteczności nie należy do najgorszych. Przyznam szczerze, że i tak jestem w szoku, gdyż uważałem, że wszyscy odprawią mnie z kwitkiem, jednak na szczęście się myliłem.

Na samo zakończenie tego artykułu chciałbym wspomnieć o tym, że jeszcze w październiku wydam szereg materiałów odnośnie pozycjonowania i optymalizacji witryn internetowych. Będzie to bardzo dużo contentu, który pozwoli Ci odpowiednio zadbać o pozycję Twojej witryny. Jeżeli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi informacjami na ten temat, gorąco zachęcam Cię do zapisu na poniższą listę mailingową. Będziesz miał wtedy pewność, że nie ominie Cię żadna niespodzianka!

Czym jest zjawisko link reclamation i jak o nie zadbać?
5 (100%) 1 głos[ów]

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz